czwartek, 7 lutego 2013

2013.02.07

Wąskie spódnice z wysokim stanem zajmują sporo miejsca w mojej szafie. Są one różnej długości, niektóre sięgają przed kolano, inne równo z nim, kilka jest ciut za. Jest i panterkowa z baskinką, którą miałam na sobie w poprzednim poście, kobaltowa, neonoworóżowa, biała, a także w biało-czarne pasy. Wszystkie świetnie eksponują figurę: podkreślają talię oraz biodra. Wąska spódnica, a szczególnie ta ołówkowa, kocha wysokie obcasy, ale jeśli chcemy jej nadać casualowy wygląd, śmiało możemy założyć płaskie buty, o ile wzrost nam na to pozwala :)

Spódnica, którą mam na sobie pochodzi z wiosennej kolekcji H&M. Ma mocny graficzny wzór. W dodatku jest w jednym z kolorów które bardzo lubię. Aby wzór był na pierwszym miejscu, założyłam do niej czarny sweterek z H&M Divided, czarne kryjące rajstopy oraz czarne botki. Wszelkie kobiece i oczywiście najpotrzebniejsze rzeczy pomieści duży granatowy kuferek z Zary :)


środa, 6 lutego 2013

2013.02.06 Cracow Fashion Week

Wczoraj, a dokładnie 5 lutego, miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu blogerek zorganizowanym w związku ze zbliżającym się Cracow Fashion Week. 
Podczas tego spotkania dowiedziałyśmy się jak to przedsięwzięcie ma wyglądać, co i kiedy będzie miało miejsce, a przede wszystkim zaproponowano nam możliwość współtworzenia tego wydarzenia poprzez nasze pomysły, z czego wszystkie jesteśmy bardzo szczęśliwe :) Dalsze informacje na temat Cracow Fashion Week wkrótce! 

Dzięki temu wydarzeniu, miałam możliwość poznania Dziewczyn, które znałam tylko z blogów oraz naszego wspólnego forum. Wszystkie Dziewczyny były bardzo miłe i serdeczne, a całe spotkanie odbyło się w świetnej atmosferze :) Poniżej nasze wspólne zdjęcie.

Po lewej: Asia, ja, Ann, Karolina, Gabi, Martyna Po prawej: Gosia, Kasia, Amelia, Ania, Klaudia, Kamila


sobota, 2 lutego 2013

2013.02.02

O ile moje życie stałoby się łatwiejsze, gdybym mogła posługiwać się typowo męskim wyznacznikiem kolorów. Zakupy ograniczyłyby się do kupna rzeczy potrzebnych i wygodnych, w samych fajnych kolorach, a neonowej sukienki po prostu nie oglądałabym. Jednak to, że jestem kobietą i wszelkiego rodzaju amaranty, antracyty, cyklameny i szafiry nie są mi obce, ba! pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że są bliskie mojemu sercu, zakupy oprócz kwestii: "fajności", wygody i potrzeby, zakładają dużą czasową przerwę na zadanie sobie pytania: który odcień wybrać?

Dzisiaj postanowiłam pobawić się printami. Dawno myślałam o tym, żeby połączyć moro i panterę. Dwa printy, które uwielbiam. Dwa wyjątkowo drapieżne i mocne wzory. Spódnica z baskinką to wyprzedażowy łup z Zary, o którym pisałam Wam kilka postów niżej. Natomiast koszula, to mój wierny druh od prawie roku i myślę, że będzie mi towarzyszyć jeszcze przez długi czas.



zdjęcia: Marcin Gradzik








A pipdig Blogger Template