




W celu jej ostatecznego pożegnania postanowiłam zrobić małe podsumowanie tych kilku szaroburych i zimnych miesięcy:
A Wam, która stylizacja podoba się najbardziej?
- Prawie nie rozstawałam się z moim wiernym, pikowanym, czarnym shopperem z Zary, który pomieści dokładnie wszystko.
- Było trochę burgundu, w dodatkach.
- Było za to dużo czerni i skóry, pod wszelką postacią.
- Szpilki i koturny zastąpiłam bikerami, z którymi na pewno nie pożegnam się wraz z wiosną.
A Wam, która stylizacja podoba się najbardziej?

